Numer archiwalny / Styczeń 2013

Jesteś tutaj: Strona główna2013Styczeń

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Ameryka Południowa Chile
    Michał Głombiowski Magdalena Nowakowska

    Między pustką Atacamy a chmurami Patagonii

    Od spieczonej słońcem Atacamy po skąpane we mgle góry Patagonii. Podróż po Chile to wyprawa poprzez krainę różnorodności.

     

    Rzędy kwadratowych domów z suszonej cegły, biały kościółek, trochę zieleni i watahy bezpańskich psów przemierzające zakurzone alejki w poszukiwaniu jedzenia. Gdy dodać do tego tumany wdzierającego się we wszystkie zakamarki piachu, można nazwać to miejsce zapadłą dziurą. I pewnie San Pedro by nią było, gdyby nie to, że leży w sercu chilijskiej pustyni Atacama, przyciągającej co roku turystów, których liczba znacznie przewyższa pięciotysięczną populację miasteczka.

  • Azja Gruzja
    Anna Morawska
    Zdjęcia: Anna Morawska

    Turysta jak marzenie

    Stolicę Gruzji na dwie części dzieli rzeka Mtkwari. Na jednym wzgórzu, w pałacu mieszka prezydent Micheil Saakaszwili, na drugim, w willi – miliarder Bidzina Iwaniszwili, przywódca zwycięskiej partii Gruzińskie Marzenie. Z obu perspektyw Tbilisi wygląda pięknie.

     

    Z pałacu prezydenckiego miasto jawi się trochę jak park wypoczynku i rozrywki. Przez frontowe okna widać ogromne gipsowe pianino, planszę do gry w plastikowe szachy wielkości dwuletniego dziecka, plac zabaw i fontannę, w której zakochani układają z białych kamyczków swoje imiona. Ten teren nazywa się Parkiem Europejskim. Niżej przepływa rzeka, ponad którą rozciąga się metalowo-szklany most dla pieszych, nazywany przez Gruzinów „podpaską”, ze względu na charakterystycznie podwinięte zadaszenie.

  • Ameryka Północna Gwatemala
    Tomasz Borowiak
    Zdjęcia: Tomasz Borowiak

    Latająca kropla dżungli

    Na początku była orchidea… Pewnej nocy miała sen, że przemieniła się w quetzala. Gdy przebudziła się, zdała sobie sprawę, że to wydarzyło się naprawdę. Tak oto Indianie Kicze opowiadają o stworzeniu ptaka o zielonej krwi i tęczy w ogonie, który stał się symbolem Gwatemali.

     

    Dziś nie wiadomo już, czy orchidea była rada ze swego przeobrażenia. „Nie dawajcie mi skrzydeł, lecz to, co powstaje z ich ruchu. (…) Skrzydła to więzy, które przykuwają do nieba” – napisał w „Legendach gwatemalskich” Miguel Asturias. Pewne jest natomiast, że quetzal może żyć tylko na wolności – w klatce lub na uwięzi ginie. Niezwykłe jest także bogactwo i intensywność barw jego upierzenia, dzięki którym uchodzi za jednego z najpiękniejszych ptaków świata i nazywany jest „latającą kroplą dżungli”.

  • Azja Irak
    Maria Giedz
    Zdjęcia: Maria Giedz

    Kurd wstaje z kolan

    Miejscowi mówią, że w tym rejonie narodził się świat, bo Kurdystan leży w starożytnej Mezopotamii – kolebce naszej cywilizacji. Wielu nazwa ta kojarzy się raczej z krainą zamieszkaną przez ludy awanturnicze. Tymczasem autonomia kurdyjska w Iraku zalicza się do bezpiecznych i rozwijających się regionów Bliskiego Wschodu.

     

    Do niedawna byli obywatelami drugiej kategorii – poniżani, deportowani, zabijani. Dzisiaj tworzą elitę państwa. Prezydentem Iraku jest Kurd, Dżalal Talabani, a przyjęta w 2005 roku konstytucja tego kraju w znacznym stopniu opracowana została właśnie przez Kurdów.

  • Azja Jemen
    Adriana Łada
    Zdjęcia: Adriana Łada

    Na smoczej wyspie

    Puste plaże, dzikie góry, tajemnicze bezdroża. Sokotra jest niewielką, mało znaną wyspą na Oceanie Indyjskim. W starożytności rozgłos przyniósł jej szlak mirry i kadzidła.

    Dziś największym skarbem wyspy jest piękna, nigdzie niespotykana przyroda.

     

    Gdy wysiedliśmy z samolotu, dopadł nas upał i wysoka wilgotność. Pewną rozrywkę przy ślamazarnej odprawie stanowiło obserwowanie bagaży tubylców. Znajdowały się tam: używane drzwi samochodowe, koło od roweru, duża plastikowa miska, śruba do silnika motorówki, a także worek cebuli. W tym towarzystwie nasze plecaki wyglądały dziwacznie.

  • Europa Norwegia
    Dariusz Małkowski
    Zdjęcia: Dariusz Małkowski

    Czas ciemności

    „Daleko, na krańcach świata, po drugiej stronie widnokręgu rozciąga się Morze Snu i Milczenia. Aby tam się dostać, przepłyniesz siedem mórz nieprzebytych. Na początku pokonasz morze lodów, gdzie żeglować można tylko latem, kiedy słońce stoi wysoko”.

     

    Wbrew bajkom Hansa Christiana Andersena do arktycznej Norwegii da się dotrzeć również zimą. Trwająca w tym czasie noc polarna nie jest aż tak ciemna, jak by się mogło wydawać. Surowa sceneria i bezkresne przestrzenie północnego krańca Norwegii zimą nie przyciągają zbyt wielu turystów. W odludnym Finnmarku, obszarze większym od terenu Danii, mieszka zaledwie 73 tys. osób. Gęstość zaludnienia wynosi półtora mieszkańca na kilometr kwadratowy i łatwiej tu o spotkanie z reniferem niż z człowiekiem.

  • Świat w obiektywie Polska
    Andrzej Kryza
    Zdjęcia: Andrzej Kryza

    Obserwacje urody zimowej przyrody

    DĄBROWA GÓRNICZA, OKRADZIONÓW

     

    Główną atrakcją tej dzielnicy miasta jest młyn wodny z XIX wieku, który po modernizacji  pracuje do dziś. To moje ulubione miejsce zimową porą, bo zawsze mogę tu liczyć na mgliste klimaty. Tym razem chciałem sprawdzić, jak rzeka prezentuje się w temperaturze –26°C. To nie tylko test dla fotografa, ale przede wszystkim dla sprzętu. Obiektywy stawiają większy opór, zaś akumulatory wyładowują się w mgnieniu oka.

  • Europa Portugalia
    Paulina Kańska

    Madera Zdrój

    Obchodzi się tu czterysta różnych świąt, więcej niż dni w roku. Każda maleńka wioska celebruje lokalne obrzędy. Malowniczo położona wyspa to nie tylko oceaniczne klify, górskie powietrze, ale również morze kwiatów, którymi przystrajane są ulice i domy. Madera to ukojenie dla ciała i zmysłów.

     

    Odkrywcą Madery jest João Zarco, Portugalczyk w służbie Henryka Żeglarza, który przybył tu z ekspedycją w 1420 roku. Jednak prawdziwe „odkrycie” wyspa zawdzięcza cesarzowej Sissi, która po swojej wizycie rozsławiła ten obszar wśród europejskiej arystokracji jako idealne uzdrowisko dla chorych na płuca.

  • Afryka Zimbabwe
    Małgorzata Drewniak
    Zdjęcia: Małgorzata Drewniak

    Zapomniana cywilizacja Czarnego Lądu

    Kiedy Europa przeżywała średniowiecze, w nieznanej nikomu części Afryki kwitło prężne i bogate królestwo Wielkiego Zimbabwe.

     

    Wchodzimy na teren niezwykłego miasta, położonego na stoku wysokiego płaskowyżu między korytami dwóch rzek: Zambezi i Limpopo. – Welcome to Great Zimbabwe, good people – wita nas młody, uśmiechnięty przewodnik.
    Jesteśmy w największym po egipskich piramidach historycznym kompleksie Afryki – kolebce jednej z najważniejszych cywilizacji średniowiecznego świata. Zachwycali się nim wcześniej Arabowie, portugalscy kupcy, poszukiwacze złota, kolonizatorzy. Ryszard Kapuściński zaliczył go do trzech najznakomitszych zabytków na kontynencie, obok piramid i kościołów etiopskich w Lalibelli. To miejsce jest wciąż wielkim znakiem zapytania w samym sercu Czarnego Lądu.

  • Michał Kochańczyk
    Zdjęcia: ze zbiorów Michała Kochańczyka

    Polskie spotkania trzeciego stopnia

    Podczas przemierzania świata docierałem do najdzikszych zakątków globu. Przeżyłem wiele karkołomnych przygód. Poznałem i współpracowałem z ludźmi różnych kultur. I natykałem się na polskie wątki w najdziwniejszych okolicznościach.

     

    Pilot na Alasce w trakcie lotu wspominał o babce Polce. Urzędnik celny w Rotterdamie potrafił zaśpiewać polski hymn. Wśród mieszkańców Luderitz w Namibii natrafiłem na opowieści o polskich marynarzach z carskiej floty, którzy brali tam węgiel, a potem, jakże nieszczęśliwie, skończyli swój żywot w bitwie pod Cuszimą. W ugandyjskiej Masindzie trafiłem na ślady naszych sybiraków…

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk