Numer archiwalny / Październik 2014

Jesteś tutaj: Strona główna2014Październik

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Australia i Oceania Australia
    Anna Bunikowska
    Zdjęcia: Anna Bunikowska Zdjęcia: Richard Fairman

    Australijski dziki zachód

    Z Kununurry wszędzie jest daleko. Do najbliższego miasta, Darwin – 834 km. Do Perth – 3215 km. Słynie ono jako najbardziej odizolowane miasto na ziemi. Darwin też jest jedynie wysepką cywilizacji w pustkach Terytorium Północnego. Miejskie życie i normalność (o ile uznamy za nią skaczące po trawnikach kangury) są dopiero na wschodnim wybrzeżu. Na zachód tylko busz. Pustka i dzicz. Outback.

    Jechaliśmy własnym autem. Trasa Townsville – Kununurra, 2701 km. Kilka dni w samochodzie. Na mapie wypisane kursywą nazwy ogromnych farm, których zabudowań próżno wypatrywać. Za oknem busz, kraina czerwonej ziemi. Co dzień inna – lesista, skalista, pustynna, równinna. Niezmiennie nieprzyjazna.

  • Europa Austria
    Marta Legieć
    Zdjęcia: Marta Legieć

    Słodki Salzburg

    Po wytartych schodach wiekowego budynku przeciskają się tłumy. W wąskich korytarzach czasami trudno się minąć. Nie ma jednak możliwości, by w Salzburgu nie trafić do tego miejsca. W jednej z izb urodził się Mozart, symbol i duma tego miasta.

    Jest romantyczne niczym Paryż, choć w przeciwieństwie do wielkiej metropolii to kameralne miasto na północnym zachodzie Austrii zwiedzić można w kilka godzin. Lepiej jednak poświęcić parę dni, by poczuć ducha miasta i odnaleźć ślady Mozarta. Na szczęście nie jest to trudne – na cześć kompozytora nazwano tu niemal wszystko, od lotniska i uczelni po restauracje i czekoladki. Już w połowie XIX wieku w Salzburgu zjeść można było Mozart Torte z masy czekoladowej, w 1911 roku wypastować buty „najlepszą pastą do butów w całym mieście” o nazwie Mozart-Creme, a już około 1900 roku cukiernia Schatz sprzedawała praliny o nazwie Mozartkugel.

  • Ameryka Północna Honduras
    Anita Demianowicz
    Zdjęcia: Anita Demianowicz

    Niebezpiecznie, że aż miło!

    Gdy wybierałam się w odwiedziny do tego rzadko odwiedzanego kraju, słyszałam ostrzeżenia: „Nie jedź, tam jest bardzo niebezpiecznie!”. Gdyby jeszcze padały one z ust Europejczyków… Wciąż jednak słyszałam je od mieszkańców Gwatemali. Nie posłuchałam, pojechałam.

    Przywitało mnie tropikalne słońce i celnik, który zażądał wymyślonej opłaty wizowej. Choć Honduras, największy kraj Ameryki Środkowej, należy (podobnie jak i sąsiadujące z nim Gwatemala, Salwador i Nikaragua) do Central America-4 (CA-4) Border Control Agreement zapewniającej bezwizowy przepływ turystyczny, w większości przypadków nie jest on respektowany. Niektórzy pracownicy graniczni często nawet nie wiedzą, że jakakolwiek umowa w ogóle istnieje. Inni wiedzą, ale liczą na niewiedzę jeszcze innych.

  • Azja Laos
    Daniel Nogal
    Zdjęcia: Daniel Nogal

    VIva VANG VIENG!

    Wiecie, jak wyglądałby świat, gdyby rządzili nim nastolatkowie? No… albo studenci, bo w dzisiejszych czasach to niewielka różnica? Świat wyglądałby jak pewne laotańskie miasteczko, o które miałem przyjemność zahaczyć.

    Drewniany bar nad rzeką – jeden z wielu podobnych, skleconych na szybko z tego, co akurat było pod ręką. Do wody można skakać bezpośrednio z jego tarasu (nie ma żadnych barierek), zjeżdżać po zjeżdżalni albo – to najciekawsza opcja – rozhuśtać się na trapezie, a potem przefrunąć kilka metrów. Ja jednak na razie chcę się po prostu czegoś napić.

  • Europa Mołdawia
    Judyta Sierakowska
    Zdjęcia: Judyta Sierakowska

    To nie jest kraj dla abstynentów

    „Bóg stworzył Mołdawię, aby dobre wino miało gdzie się rodzić” czy „Mołdawianin bez wina to nie Mołdawianin” – te przysłowia nie wymagają wyjaśnień. Prawie połowa Mołdawian nie zna języka państwowego, ale każdy wie, jak robić i pić wino. W Mołdawii abstynencja oznacza dziwactwo i alienację.

    Tutaj picie ma swoje prawa i zasady. Pije się: do dna – zostawione w szklance wino przynosi gospodarzowi nieszczęście. Choćbyś już ledwie trzymał się na nogach, wypić musisz. „Z jednej stopki” – tu pije każdy i po równo, nieważne, ile masz lat, jakiej jesteś płci czy budowy ciała. Piją też dzieci, bo to przecież witaminy. I rozmawia się – dyskusja to podstawa picia, w końcu vino iubeşte vorbă (wino kocha rozmowę).

  • Ameryka Południowa Peru
    Rafał Sitarz
    Zdjęcia: Rafał Sitarz

    Obrazki z indiańskiej wioski

    Położona nad rzeką Madre de Dios wioska to kilka domków na palach, parę kolorowych hamaków, wieszak na kalosze, oswojone małpy i drapieżne koati bawiące się na gałęziach. Rankami wyruszaliśmy rozmokniętymi ścieżkami, aby obserwować przelatujące między drzewami ary. Nieudolnie łowiliśmy piranie w strumykach i szukaliśmy ukrytych wysoko w konarach małp. Nad brzegami jeziora Sandoval obserwowaliśmy polujące wydry i suszące skrzydła wężówki amerykańskie.

  • Europa Polska
    Magdalena Chmura
    Zdjęcia: Magdalena Chmura

    Górami w głąb ziemi

    Góry Opawskie to niewielki, acz wyjątkowo piękny fragment Sudetów Wschodnich. Nie leżą na skrzyżowaniu głównych szlaków, dlatego ich malownicze krajobrazy nie zostały jeszcze zadeptane przez tłumy turystów.

    Brak stromych podejść i ostrych grani sprawia, że szlaki są tu łagodne, więc każdy jest w stanie je pokonać, podziwiając piękno Kopy Biskupiej (889 m n.p.m.), Olszaka czy Masywu Chrobrego. Wiele tu różnorodnych skał, które przebijają się przez ziemię i wychodzą na powierzchnię, tworząc rozległe rozpadliny, ostańce i urwiska. Mnóstwo również pozostałości po dawnych kamieniołomach i kopalniach, niemych świadkach gorączki złota, która zawładnęła tymi górami w dawnych wiekach.

  • Europa Szkocja
    Zofia Piłasiewicz
    Zdjęcia: Zofia Piłasiewicz

    Kręgi na Orkadach, ptaki na Szetlandach

    Życie na tych wyspach płynie nieśpiesznie, a ludzie są mili, uśmiechnięci. Nad drzwiami jednego z domów znajduję gaelickie pozdrowienie: „Po stokroć witaj!”.

    Żeglarstwa podobno nigdy się nie zapomina. Ja przesiąkłam nim w dzieciństwie, pływając w sekcji żeglarskiej Międzyszkolnego Klubu Sportowego „Nord” Augustów. Została we mnie miłość do wody, wiatru, przestrzeni. Realizowana na różny sposób. I chociaż na wiele lat odłożyłam książeczkę żeglarską na dno szuflady, to gdzieś w duszy drzemała tęsknota za żaglami. I nagle doszła do głosu. Popłynąć, poczuć oddech oceanu, usłyszeć dźwięk wiatru w wantach, łopot żagli.

  • Azja Tadżykistan
    Magdalena Michalska

    Pamir Highway

    Mijamy pozostałości kamiennych twierdz rozsianych wzdłuż granicy afgańsko-tadżyckiej. Po drodze odwiedzamy buddyjską stupę. Okazuje się, że w tej wiosce od wielu lat mieszka Polka z pochodzenia, pani Bronisława. W języku ojczystym już nie mówi, ale kilka wersów „Zdrowaś Mario” udaje się jej wypowiedzieć.

    Duszanbe. Poranek na placu pośrodku tętniącego życiem bazaru. W słońcu grzeją się zakurzone jeepy oraz ich zniecierpliwieni właściciele. Wynajęcie samochodu okazuje się trudniejsze, niż przypuszczaliśmy. Najpierw kierowcy jeden po drugim odrzucają nasze propozycje, potem my odchodzimy, gardząc zbyt wygórowaną ceną. Około południa dochodzimy wreszcie do porozumienia, rano możemy wyruszać…

  • Afryka Tunezja
    Julia Michalczewska
    Zdjęcia: Julia Michalczewska

    Jaśminem pachnąca oliwą płynąca

    Z lazurową wodą wybrzeża kontrastuje pustynny kolor piasku na wyspie. Na nim usiane tysiące małych domków niczym kostki białego cukru rozrzucone na brązowym. Gdzieniegdzie widać wyblakłe gaje oliwne. Lądujemy na Dżerbie. Wyspie u wrót Sahary.

    Słońce już wstało, więc miłym zaskoczeniem po wyjściu z lotniska jest rześki powiew wiatru i… głośno rozbrzmiewające, skutecznie budzące rytmy. Kilku mężczyzn ubranych w ludowe stroje gra energiczną i wyjątkowo wpadającą w ucho muzykę. Do tego dochodzi odurzający zapach jaśminu (narodowego kwiatu Tunezji), który wręczają nam panie z biura podróży. Witamy na Dżerbie – największej wyspie w południowej części Morza Śródziemnego.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk