Numer archiwalny / Grudzień 2012

Jesteś tutaj: Strona główna2012Grudzień

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Europa Bośnia i Hercegowina
    Beata i Paweł Pomykalscy
    Zdjęcia: Paweł Pomykalski

    Na skrzyżowaniu imperiów

    Cześć Polska! – pada za nami znienacka. Jesteśmy w centrum Sarajewa. Uśmiechnięty czterdziestolatek dobrze władający naszym językiem mówi, że dawno nie widział tutaj Polaków. A przecież za Jugosławii było ich pełno. Pyta, dlaczego nikt nie przyjeżdża. No właśnie, dlaczego?

    Kiedy pierwszy raz, w 2005 roku, przekraczaliśmy granicę Bośni i Hercegowiny, towarzyszyły nam obawy, ale i wielkie zaciekawienie. Po powrocie do Polski czuliśmy niedosyt i ogromną chęć ponownego przyjazdu tutaj. Dlatego w niedługim czasie odwiedziliśmy ten kraj kilkukrotnie, a owocem naszych podróży stał się pierwszy w Polsce przewodnik po Bośni i Hercegowinie, który wydaliśmy w 2011 roku. Niestety, nasza ukochana Bośnia nadal jest nieczęsto odwiedzana i głównie kojarzy się z wojną domową. Jak to zmienić?

  • Azja Himalaje
    Krzysztof Renik Elżbieta Dziuk-Renik
    Zdjęcia: Elżbieta Dziuk-Renik

    Lodowa droga

    Głęboki kanion wypełniony jest ciszą. Od czasu do czasu słychać tylko lekki szelest. To kroki wędrowców. Stąpają po zamarzniętej powierzchni rzeki. Idą niespiesznie, jeden za drugim. Wokół himalajskie ściany i szczyty. Mróz i rozrzedzone powietrze.

    Skuta lodem rzeka Zanskar jest drogą. Przez dwa zimowe miesiące jej powierzchnię pokrywa gruba warstwa lodu. Bystry nurt spienionych wód zamiera. Niedostępne o innych porach roku wąwozy i przełomy stają otworem przed himalajskimi wędrowcami.

  • Świat w obiektywie Islandia
    Dariusz Małkowski
    Zdjęcia: Dariusz Małkowski

    Kolory ziemi

    W KRAINIE BOGA THORA
    Obszar rezerwatu Thorsmörk z trzech stron otaczają lodowce – od południa słynny Eyjafjallajökull, od wschodu Mýrdalsjökull i od południowego zachodu Tindfjallajökull. W dolinie chronionej w ten sposób od wiatrów panuje łagodny klimat. Pozwala on na bujną, jak na warunki islandzkie, wegetację. Na dnie doliny wiją się wypływające z lodowców rzeki, których przekraczanie może okazać się niebezpieczne.

  • Australia i Oceania Kiribati
    Wojciech Dąbrowski
    Zdjęcia: Wojciech Dąbrowski

    Święta na Wyspie Bożego Narodzenia

    Na mapie znaleźć można dwie Wyspy Bożego Narodzenia. Pierwsza, należąca do Australii, leży na Oceanie Indyjskim. Druga, bardziej odległa od ludzkich skupisk, znajduje się na środku Pacyfiku i należy do wyspiarskiego państewka Kiribati. Tylko raz w tygodniu ląduje tu samolot, kursujący między Nadi a Honolulu. Pewnego grudniowego dnia spadłem tam z nieba, realizując jedno z podróżniczych marzeń.

    Wyspę odkrył i nazwał kapitan James Cook w Wigilię 1777 roku, podczas swojej trzeciej wielkiej podróży. Wyspa Bożego Narodzenia, w miejscowym języku – Kiritimati, leży niemal na równiku i jest największym atolem na świecie. Zajmuje połowę powierzchni Republiki Kiribati. Na rozległych wodach terytorialnych tego państwa jest wysunięta na wschód. Od stolicy kraju, leżącej na atolu Tarawa, dzielą ją ponad 3 tysiące kilometrów…

  • Europa Litwa
    Ziemowit Szczerek
    Zdjęcia: Ziemowit Szczerek

    Blisko, blisko, coraz dalej

    Tutaj zawsze jest zimniej, Suwalszczyzna to inna strefa klimatyczna. Ten biegun zimna ciągnie się i po drugiej stronie granicy, a nazywa Suvalkija. Litwa nie zaczyna się więc nagle, ona się zapowiada.

    Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak mogłaby wyglądać Litwa, gdyby nadal tworzyła z Polską jeden organizm – wcale nie musi sobie tego wyobrażać. Może zobaczyć historię alternatywną na własne oczy, nie przekraczając granicy. W restauracjach podają kartacze. Wioski są drewniane, leżą między pagórkami i lasami. Z kościoła w Puńsku (Punskas) dobiega litewska msza: Teve musu, kuris esi danguje… Po litewsku rozmawiają ze sobą na ulicy, a kasjerka w sklepie mówi do klientów ačiu.

  • Azja Malezja
    Michał Głombiowski Magdalena Nowakowska
    Zdjęcia: Michał Głombiowski

    Między kurami a drapaczami

    Wąska ulica, umiarkowany ruch. Drewniane domy na palach walczą o miejsce ze sklepikami i stoiskami z jedzeniem. Ryby, ryż, ostry sos, smażone banany. Spokojne gesty sprzedawcy soku z kokosa, życzliwy uśmiech jego żony. Nieśpieszny rytm małego miasteczka. Pozory jednak mylą – to Kuala Lumpur, hipernowoczesna stolica Malezji.

    Na podwórku kobieta rozwiesza pranie, na kolejnym mężczyzna na drabinie przeczesuje drzewo mango w poszukiwaniu owoców. Kogut ucieka spod kół skutera. Kilka przecznic dalej, na targu owocowo-warzywnym, gwarniej i tłoczniej. Nikt się jednak nie gorączkuje, nie przepycha. – To jest salak. A to ciku – sprzedawcy prezentują tropikalne owoce nielicznym i nieco zagubionym turystom. Chętnie pozują do zdjęć.

  • Europa Polska
    Agnieszka Kantaruk
    Zdjęcia: Agnieszka Kantaruk Zdjęcia: Andrzej Sierosławski Zdjęcia: Piotr Kędzierski

    Szopki piękne jak Kraków

    Od pierwszego grudniowego czwartku Kraków zamienia się w baśniową stolicę najważniejszych zimowych świąt. Kto łaknie ich atmosfery, zobaczy znane na całym świecie szopki, figury ze żłobków w zabytkowych kościołach, liczące po kilka wieków, oraz typowy dla starych miast Europy jarmark.

    W latach osiemdziesiątych w krakowskim kościele pod wezwaniem Matki Bożej Dobrej Rady, tuż przy ogromnych wrotach ze szkła prowadzących do nawy głównej, ustawiano kilkumetrowe, pachnące jodły. Pod jedną z nich można było obserwować gromadkę dzieci wpatrzonych z zachwytem w niewielką konstrukcję na stołeczku pośród zielonych gałęzi.
    Przed oczami maluchów przesuwały się postaci polskich królów i świętych, którzy maszerowali przez złocone sale, aby powitać nowo narodzone dzieciątko.

  • Afryka Republika Południowej Afryki
    Roman Rojek
    Zdjęcia: Jolanta Rojek

    Gdzie trawa wciąż odrasta

    – Wystarczyłby dwugodzinny najazd, zajęcie lotniska i ogłoszenie referendum z jednym pytaniem: „Jesteś za monarchią czy demokracją?” – nasz czarnoskóry przewodnik i kierowca nie mają wątpliwości. Oni wiedzą, jaki byłby – gdyby spytać o to lud – los ostatniej monarchii absolutnej w Afryce, czyli graniczącego z RPA i Mozambikiem – Królestwa Suazi.

    Już ponad tydzień podróżujemy razem po RPA. Teraz, chcąc dostać się do Swazilandu, utknęliśmy na przejściu granicznym Ngwenya Oshoek. Stąd już tylko niecałe 30 kilometrów dzieli nas od Mbabane, stolicy dziwnego państwa o powierzchni mniejszej o połowę od województwa mazowieckiego.

  • Afryka Suazi
    Roman Rojek
    Zdjęcia: Jolanta Rojek

    Gdzie trawa wciąż odrasta

    – Wystarczyłby dwugodzinny najazd, zajęcie lotniska i ogłoszenie referendum z jednym pytaniem: „Jesteś za monarchią czy demokracją?” – nasz czarnoskóry przewodnik i kierowca nie mają wątpliwości. Oni wiedzą, jaki byłby – gdyby spytać o to lud – los ostatniej monarchii absolutnej w Afryce, czyli graniczącego z RPA i Mozambikiem – Królestwa Suazi.

    Już ponad tydzień podróżujemy razem po RPA. Teraz, chcąc dostać się do Swazilandu, utknęliśmy na przejściu granicznym Ngwenya Oshoek. Stąd już tylko niecałe 30 kilometrów dzieli nas od Mbabane, stolicy dziwnego państwa o powierzchni mniejszej o połowę od województwa mazowieckiego.

  • Ameryka Północna Trynidad i Tobago
    Sebastian Szade
    Zdjęcia: Sebastian Szade

    Szalone wizje Jakuba Kolonisty

    Na historię kolonializmu składają się przeważnie wydarzenia wstydliwe. Znaleźć w niej można jednak przypadki budujące, żeby nie powiedzieć romantyczne. Jeden z nich wiąże się z wyspą Tobago oraz… I Rzeczpospolitą.

    Księstwo Kurlandii i Semigalii, wchodzące w skład Rzeczpospolitej Obojga Narodów, swój złoty wiek przeżywało w siedemnastym stuleciu. Rozważna polityka dynastii Kettlerów przyczyniła się do rozwoju handlu, szczególnie morskiego. Kolejnym krokiem miało być zdobycie własnych kolonii, wzorem Królestwa Niderlandów.
    Książę Jakub, rządzący od 1642 roku, poświęcił całe swe panowanie na to, aby ową nieco szaloną wizję wcielić w życie. I chociaż poniósł ostatecznie klęskę, wydawało się, że ów sen ma szansę na spełnienie. Po założeniu faktorii przy ujściu rzeki Gambia w Afryce, swoją uwagę skupił na niewielkiej wysepce położonej u wybrzeży Ameryki Południowej.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk