Numer archiwalny / Marzec 2013

Jesteś tutaj: Strona główna2013Marzec

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Europa Austria
    Eliza Pawłucka
    Zdjęcia: Eliza Pawłucka Zdjęcia: Ötztal Tourismus Zdjęcia: Tourismusverband Tux-Finkenberg

    Sezon na lodowce

    Kiedy w alpejskich dolinach do życia budzą się krokusy, czas ruszyć na lodowce. W austriackim Tyrolu jest wszystko: snowparki, setki kilometrów tras, najszybsza kolejka świata i najlepsze „après-ski”.

    Gdyby Stwórca nie wymyślił lodowców, pewnie zrobiliby to za niego narciarze. Tu nigdy nie brak śniegu, a na nartach można jeździć do późnej wiosny. Właśnie trwa pełnia sezonu. Na liście atrakcji znajdziemy najbardziej szalone imprezy w Alpach, od zjazdów z góry na miotle po skoki do basenu w narciarskim ekwipunku.

  • Ameryka Południowa Boliwia
    Filip Choma
    Zdjęcia: Filip Choma Zdjęcia: Julia Michalczewska

    Copacabana nad Titicacą

    Fantazyjnie przystrojone samochody, indiańskie obrzędy przenikające się z katolicyzmem i bliskość inkaskiej Wyspy Słońca… Witajcie w Copacabanie, małej miejscowości nad największym wysokogórskim jeziorem świata, Titicacą.

    Wielu osobom Copacabana kojarzy się zapewne jedynie ze słynną częścią miasta Rio de Janeiro. Niewielu wie, że brazylijska dzielnica zawdzięcza nazwę małej boliwijskiej miejscowości. A dokładniej, cudownej figurze patronki Boliwii, rozsławionej na całą Amerykę Południową – Matce Boskiej Dziewicy z Copacabany.

  • Świat w obiektywie Dania Wyspy Owcze
    Janusz Kafarski
    Zdjęcia: Janusz Kafarski

    Między niebem a morzem

    WYSPA JAK FLET
    Kalsoy to dziewiąta co do wielkości wyspa archipelagu. Ze względu na wąski kształt nazywana jest Fletem. Są tu tylko niewielkie wioski połączone szosą, która prowadzi przez 5 tuneli o łącznej długości 5416 m. Na zdjęciu kotlina i osada Trøllanes, którą na stałe zamieszkuje 19 osób. Skalna ściana odgradza dolinę od reszty wyspy. W tle, po lewej stronie zdjęcia, widać przylądek Kunoyarnakkur. Ma on wysokość 819 m, co czyni go najwyższym przylądkiem w Europie i jednym z najwyższych na świecie.

  • Azja Indie
    Sławomir Kozdraś
    Zdjęcia: Sławomir Kozdraś

    Trzy godziny: niebieski

    Jodhpur – niebieskie miasto. Intensywnie niebieskie niczym morze, i równie rozległe. Jak okiem sięgnąć, niemal każdy dom mieni się w słońcu żywym błękitem.

    Cisza. Nie słychać nikogo ani niczego. Totalna, niczym niezakłócona cisza. Po raz pierwszy od tygodni nic nie wali w bębenki. Po raz pierwszy w Indiach usłyszeć można własne myśli. Jest szósta rano i słońce jeszcze nie wstało nad Jodhpurem.
    Na podłodze w holu, na materacu, śpi właściciel hostelu. Wychodzę na zewnątrz budynku i wąskim przesmykiem ruszam w kierunku ulicy. Jeszcze tylko przejście nad otwartym, nieruchomym o tej porze ściekiem i jestem w mieście. Cisza.

  • Azja Indonezja
    Małgorzata Jarmułowicz Zygmunt Leśniak
    Zdjęcia: Małgorzata Jarmułowicz Zdjęcia: Zygmunt Leśniak

    Wyspa tysiąca bębnów

    Ten instrument to synonim prestiżu i dostatku. Magiczny przedmiot dumy i pożądania, o który toczono kiedyś walki, a i dziś, podobno, otwiera lub zamyka drogę do szczęścia.

    Na podstawie reakcji Indonezyjczyków pytających o cel naszej podróży można by uwierzyć, że wyspa taka w ogóle nie istnieje. Alor, leżąca na krańcu archipelagu Małych Wysp Sundajskich, jest dla nich abstrakcyjnym końcem świata. Na szczęście o jej realności upewnia nas bilet poważnej linii żeglugowej. Na tej podstawie w ciągu czterech dni dopływamy z Semarangu na Jawie do stolicy Alor – Kalabahi. Nagrodą, jaka spotyka docierających tu wędrowców, jest bogactwo natury i niezwykłych kulturowych zjawisk, skupionych na niewielkim kawałku lądu. Każdy, kto szuka w podróży takich bogactw, uzna Alor za prawdziwą wyspę skarbów.

  • Afryka Niger
    Witold Repetowicz
    Zdjęcia: Witold Repetowicz

    Nad rzeką żywicielką

    Jest coś bardzo afrykańskiego w sylwetce kobiety piorącej nad Nigrem o zmroku.

    Wyjeżdżamy z Kantchari, malutkiej miejscowości na drodze do granicy. Ścigamy się z nadchodzącą nocą, bo szlaban zamykają po zmroku. Wokół pustkowie, ogromna przestrzeń pokryta karłowatą roślinnością, nostalgiczny krajobraz Sahelu. To nie zielone Burkina Faso, które opuszczam. Mijamy stojącą samotnie tablicę „Bienvenue au Niger”. Kilka kilometrów dalej autobus przekracza granicę.

  • Azja Pakistan
    Agnieszka Bielecka
    Zdjęcia: Agnieszka Bielecka Zdjęcia: Adam Bielecki Zdjęcia: Dariusz Załuski

    Zimowy Gasherbrum zdobyty!

    Trzy dni trwała walka o utrzymanie bazy. Straciliśmy cztery namioty. Przedsionek mesy został rozdarty na pół, a Hiszpanie z międzynarodowej wyprawy stracili dach. Janusza wraz z jego namiotem wiatr porwał i przeniósł o cztery metry. Tak wyglądał półmetek naszej zimowej wyprawy na Gasherbrum I.

    Jesienią 2011 roku w Katmandu prowadziłam grupę turystyczną, a mój brat przebywał tam po wyprawie na Makalu. Tam właśnie pierwszy raz usłyszałam od niego, że być może pojedzie zimą na wyprawę w Karakorum. Potem, już w Polsce, gdy oświadczyłam, że chcę się z nimi zabrać, bo potrzebuję wakacji, zakomunikował mi, że jestem wariatką.

  • Europa Polska
    Zofia Piłasiewicz
    Zdjęcia: archiwum Piotra Kuryły

    Zawracanie wiosłem Wisły

    Skończył z bieganiem. Tak jak obiecał. Ale brakowało mu wysiłku, zmęczenia. Energia zaklęta w mięśniach domagała się ekspresji. Taką ma naturę. Po prostu kocha ruch, tyle że ten ruch musi mieć intencję. Swój słynny już maraton dookoła świata nazwał „Biegiem dla Pokoju”.
    A co teraz?

    Historię tego biegu opowiedział w Gdyni na ubiegłorocznych Kolosach, zdobywając statuetkę w kategorii wyczyn roku, a do tego nagrodę publiczności i dziennikarzy. Porwał wszystkich swoją opowieścią. Odbierając Kolosa, mówił: „Nie ma ludzi z małych wiosek, są tylko ludzie z małymi marzeniami”.

  • Ameryka Północna USA
    Sebastian R. Bielak
    Zdjęcia: Sebastian R. Bielak

    Przystanek Alaska

    Swoją dzikość oraz brak znaczących wpływów ludzkiej cywilizacji Alaska zawdzięcza nie tylko położeniu na krańcu świata, ale przede wszystkim wieloletniej ochronie przyrody.

    Mój trzymiesięczny pobyt na Alasce był połączeniem przyjemnego z pożytecznym. Przyjemność czerpałem z podróżowania i zwiedzania. Natomiast pożytek płynął ze stażu naukowo-badawczego, jaki odbywałem w trzech przyrodniczych obszarach chronionych: Kenai, Koyukuk i Nowitna. Staż ten pozwolił mi dobrze poznać alaskańską przyrodę.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk