Numer archiwalny / Kwiecień 2013

Jesteś tutaj: Strona główna2013Kwiecień

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Australia i Oceania Chile/Wyspa Wielkanocna
    Małgorzata Jarzembowska
    Zdjęcia: Małgorzata Jarzembowska

    Boom na Wyspie Wielkanocnej

    Kiedy przybyłam na wyspę, zaskoczyła mnie jej energia. Wyobrażałam sobie, że trafiam w miejsce spokojne, nawet letargiczne: mało zaludnione, wietrzne, bezdrzewne, z kamiennymi posągami moai zastygłymi w czasie. Nic bardziej mylnego.

    Moje pierwsze wrażenie to tętniące życiem lotnisko. Ruch i gwar. Miejscowi witają przylatujących z chilijskiego Santiago oraz żegnają odlatujących do Papeete na Tahiti. Dają prezenty i zawieszają naszyjniki lei z kwiatów i muszelek.
    Niezwykłą eksplozją energii, tańca i muzyki jest coroczny festiwal Tapati, odbywający się na początku lutego. Został wprowadzony w celu podtrzymania i rozwijania polinezyjskiej tradycji. To mieszanka karnawału, parad, sportu, prezentacji teatralnych i tanecznych.

  • Europa Hiszpania
    Agata Grendowicz
    Zdjęcia: Agata Grendowicz

    Miasto kwitnących pomarańczy

    Wyobraźmy sobie miasto, którego place i ulice pachną, jakby rozpylono eleganckie perfumy o woni delikatnej, owocowej. Pośród nich, w słońcu Południa, przechadzają się piękne kobiety w bajecznie kolorowych sukniach, z kwiatami we włosach. To hiszpańska Sewilla. Tylko trzy godziny lotu z Warszawy.

    Wysiadłam z auta przed domem moich hiszpańskich przyjaciół i od razu poczułam to niesamowite powietrze. Był kwietniowy wieczór, w Polsce nadal chłodno i szaroburo, a tutaj – jak w pełni udanego lata. No i ten niesamowity zapach… Tysiące, miliony kwiatów pomarańczy! Ulice i place w Sewilli są obsadzone szpalerami owocowych drzewek, które kwitną dwa razy do roku. Przez tydzień drobne delikatne kwiaty, nagrzane śródziemnomorskim słońcem, roztaczają wkoło przepiękny aromat.

  • Azja Japonia
    Anita Demianowicz
    Zdjęcia: Anita Demianowicz

    Grzecznie, schludnie i kawaii

    To dziwny kraj, w którym toalety śpiewają, zaś w automatach można kupić wszystko, nawet używane majtki. Podczas jedzenia zachowaniem nienagannym jest bekanie oraz siorbanie. Ludzie śpią w kapsułowych hotelach, a na ulicach noszą maski ochronne…

    Opisywanie Japonii zaczyna się zazwyczaj od wszelkich obecnych tam dziwactw i odrębności. Z podobnymi spostrzeżeniami na temat tego kraju zetknęłam się w wielu książkach. Jednak odmienność Japończyków to przede wszystkim ich wysoka kultura osobista oraz zamiłowanie do porządku i czystości.

  • Ameryka Południowa Kolumbia
    Anna Książek
    Zdjęcia: Anna Książek

    Turystyczne eldorado

    Kolumbia kojarzy się z zamachami, narkotykami i przemocą, a w najlepszym wypadku z kawą i Gabrielem Garcíą Márquezem. Mimo to postanowiłam sprawdzić, czy ten kraj ma coś do zaoferowania turystom.

    Swoją nazwę Kolumbia zawdzięcza Krzysztofowi Kolumbowi, chociaż nigdy nie postawił on nogi na tej ziemi. W 1500 roku przybył tu od strony Morza Karaibskiego jeden z jego kompanów, Alonso de Hojeda. Zachwycił się bogactwem i opowiadaniami o El Dorado – mitycznej krainie ukrytej w lesie deszczowym i otoczonej górami ze złota i szmaragdów. W 1525 roku powstało pierwsze miasto – Santa Marta, a osiem lat później założona została Cartagena, zwana Złotymi Wrotami Ameryki.

  • Europa Malta
    Sławomir Kozdraś
    Zdjęcia: Sławomir Kozdraś

    Boska reduta

    Nazwa Malty pochodzi prawdopodobnie od greckiego słowa oznaczającego miód. Ta wyspa jest jednym z najpogodniejszych miejsc w Europie, słynącym z kąpieli słonecznych i turystyki rozrywkowej. Kraina miodem płynąca i słońcem paląca. Ale to tylko część historii.

     

    Malta to bezsprzecznie raj dla każdego fana wygrzewania się w słońcu. Niewiele miejsc w zasięgu tanich lotów z Polski kusi tak korzystną mieszanką upragnionego ciepła i głęboko niebieskiego morza. Wystarczy dorzucić światowej klasy nurkowiska oraz przystępne ceny i mamy receptę na raj turystyki masowej.
    Znudzonym produkcją witaminy D turystom Malta oferuje jednak znacznie więcej. To wyspiarskie państewko, trzy razy mniejsze niż najmniejsze polskie województwo, słynie również ze swej krwawej historii oraz religijnego ferworu mieszkańców.

  • Europa Polska
    Ilona Pietrusiewicz
    Zdjęcia: Ilona Pietrusiewicz

    Pucheroki i kwietna niedziela

    – Patrz, jest! Stoi przy tamtej chacie! – pierwszego pucheroka wypatrzyliśmy na poboczu drogi. Stał przed drzwiami domu i najwyraźniej czekał, aż ktoś mu otworzy. Ubrany był w kożuszek, a na głowie miał kolorową szpiczastą czapę.

    Do Bibic przyjechaliśmy specjalnie po to, żeby tropić pucheroki. Dotarliśmy do wioski wcześnie rano, niczego nie chcieliśmy przegapić. Uśpiona i pustawa z początku okolica zaczęła się wkrótce zaludniać. Między chatami pojawiły się następne trzy pucheroki, wszystkie z koszyczkami i laskami. Po chwili pod kościół podjechał samochód, wysiedli z niego rodzice z dwójką dzieci, które zaraz potem zamieniły się – jak za sprawą czarodziejskiej różdżki czy raczej wyciągniętych z bagażnika rekwizytów – w kolejną parę przebierańców. Wkrótce było ich jeszcze więcej.

  • Afryka Rwanda
    Maciej Jaworski
    Zdjęcia: Fryderyk Jaworski

    Kraj tysiąca zakrętów

    Przed dziesięciu laty gościłem w Polsce znajomego Rwandyjczyka. Objeżdżaliśmy klasyczny tour de Pologne, gdy w pewnym momencie zapiał z zachwytu: – Ależ prosta droga! – Prosta, a jaka ma być, skoro jesteśmy na Mazowszu – odpowiedziałem w niezrozumieniu. Od siedmiu lat jeżdżę po rwandyjskich drogach i zaczynam rozumieć ów zachwyt.

    Niektórzy nazywają ten kraj regionem tysiąca wzgórz. Jan Paweł II sparafrazował to sformułowanie. Przybywając tu jako pielgrzym, powiedział, że Rwanda jest krajem tysiąca problemów, ale i tysiąca rozwiązań. Mnie zaś od jakiegoś czasu ten kraj odsłania się jako kraina tysiąca zakrętów. Przemierzając Rwandę z północy na południe i ze wschodu na zachód, już ich nie liczę, ale jeszcze jestem ciekaw, jaka niespodzianka pojawi się za kolejnym.

  • Świat w obiektywie Syria
    Maciej Moskwa
    Zdjęcia: Maciej Moskwa

    Okiem rebeliantów

    Trwający w Syrii od marca 2011 roku konflikt pochłonął już 60 tysięcy ofiar. Ponad pół miliona Syryjczyków uciekło z kraju, szukając schronienia w sąsiedniej Turcji, Libanie, Jordanii i Iraku. Opanowane przez opozycyjną Wolną Armię Syryjską miasta są celem nieustannych bombardowań z ziemi i powietrza. Krajobraz wsi i miast prowincji Idlib jest przygnębiający.

     

    Szkolenie bojowników Wolnej Armii Syryjskiej. Większość rebeliantów posługuje się lekką bronią: karabinami i granatnikami przeciwpancernymi. Dysproporcja uzbrojenia między stronami jest ogromna. Podczas walk o miasto Kafranbel wozy bojowe były podpalane butelkami z benzyną.

  • Azja Wietnam
    Justyna Kucharska
    Zdjęcia: Julia Michalczewska Zdjęcia: Justyna Kucharska Zdjęcia: Wikipedia / Irdyb

    Sen o Indochinach

    Przed wiekami kwitł tu handel jedwabiem. Dziś nikt nie wyjeżdża stąd bez szytej na miarę sukienki czy garnituru. Zakłady krawieckie są niemalże na każdym rogu i chyba nie ma stroju, którego nie można zamówić. Jednak miejsce to przyciąga turystów przede wszystkim pięknymi zabytkami i relaksującą atmosferą.

    Hoi An to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w Wietnamie. W kraju, w którym bardzo wiele zabytków zostało zniszczonych podczas wojen, to miasto jest prawdziwą perełką – ze swoimi piętnastowiecznymi pagodami, lampionami i domami chińskich kupców.
    Miasta gęsto zaludnionego Wietnamu są chaotyczną mieszaniną betonu i blachy falistej, sklepików, domów i warsztatów. Niekończące się osady poprzetykane są kuriozalnymi projektami współczesnych deweloperów. Na tym tle Hoi An sprawia wrażenie romantycznego snu o Indochinach.

  • Andrzej Urbańczyk

    Moje cztery tratwy

    Zbudowałem własnymi rękoma cztery niezawodne tratwy, co jest niepobitym rekordem. Zdobyłem unikalne doświadczenie konstruktora. Ubarwiłem swoje życie w niepowtarzalny sposób.

    Tratwa była pierwszym statkiem w historii okrętownictwa. Powstała prawdopodobnie przed 25 tysięcy laty. Ożywiona w XX wieku przez Thora Heyerdahla w postaci „Kon Tiki” przyprawiła o szybsze bicie miliony serc.
    Pierwszą tratwę zbudowałem ze Staszkiem Kostką, obrabiając ręcznie sękaty świerk, zaostrzając pnie, wycinając rowki, tnąc belki mocujące poprzecznie i wykonując setki innych czynności. Była to pierwsza w świecie impregnowana tratwa, mogąca pływać latami, wolna od zmory zatonięcia.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk