Numer archiwalny / Czerwiec 2014

Jesteś tutaj: Strona główna2014Czerwiec

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Azja Afganistan
    Renata Matusiak
    Zdjęcia: Renata Matusiak

    Życie w przeciągu

    W Kabulu, przy grobie Babura z rodu wielkiego Tamerlana, przestudiowałam dokładnie księgę pamiątkową. Okazało się, że autorami wpisów byli wyłącznie przedstawiciele organizacji międzynarodowych. W ten oto sposób zostałam pierwszą prawdziwą turystką w Afganistanie.

    Przez granicę z Tadżykistanem dotarłam najpierw do miasta Kunduz. Na przykładzie afgańskiej odmiany pilawu, najpopularniejszej potrawy Azji Środkowej, mogłam zobaczyć, jak mieszają się tu wpływy środkowo- i południowoazjatyckie. Baranina i konina oddają pierwszeństwo kurczakowi, na kuchenną scenę wkracza więcej przypraw, różnego rodzaju ryżu, warzyw i owoców.

  • Afryka Dżibuti
    Roman Rojek
    Zdjęcia: Jolanta Rojek

    Bielszy odcień soli

    – Przez wiele lat aż do tego miejsca cieszyłem się opinią doświadczonego przewodnika – nasz etiopski kierowca, z którym już od trzech dni podróżujemy po Dżibuti, wyhamował przed niewielką niecką. – Możesz powtórzyć? – poprosiliśmy zdziwieni, bo dotąd jego angielski wydawał się nam perfekcyjny. – Przez lata miałem w biurze opinię bardzo odpowiedzialnego gajda. Aż do tego miejsca.

    Popatrzyliśmy na małe wgłębienie w ziemi w pobliżu zadziwiających fumaroli, dla których przez kilka godzin jechaliśmy ze stolicy, najpierw w spalinowych wyziewach setek etiopskich ciężarówek, a potem w kurzu pustyni Grand Bara. – Co to za miejsce? – To grób toyoty. Toyoty Land Cruiser, rocznik 2011. Nie wzruszyło nas to w ogóle, bo nie dla wzruszeń wybraliśmy Dżibuti.

  • Poznaj zwyczaj Ekwador
    Édgar Rodríguez Cruz
    Zdjęcia: Édgar Rodríguez Cruz

    Zajęcie z przytupem

    Użycie siły, a nawet rozlew krwi podczas czerwcowego Nowego Roku integruje mieszkańców Cotacachi. Dzieje się tak, ponieważ zasady sprawiedliwości Indian Keczua dopuszczają, żeby raz w roku, honorowo, rozliczać w ten sposób wzajemne pretensje.

    Kraina Cotacachi leży 2400 metrów n.p.m., w prowincji Imbabura, na północ od ekwadorskich Andów. Ma klimat umiarkowany, regulowany zimnymi wiatrami z gór oraz ciepłymi od Pacyfiku. Góry symbolizują mitycznych praojców Indian Keczua, a najważniejsze z nich to święte wulkany – Imbabura (który ma rodzaj męski) i Cotacachi (rodzaj żeński).

  • Świat w obiektywie Gambia
    Rafał Bojar
    Zdjęcia: Rafał Bojar

    Dzieci Gambii

    Jedna z podróży służbowych zaprowadziła mnie do Gambii, gdzie w mieście Serrekunda miałem możliwość zrobienia zdjęć dzieciom w szkole. Nie było tam ławek, krzeseł i tablicy. Na lekcji uczniowie siedzieli na workach po ryżu. Kiedy wróciwszy dowiedziałem się, że do Gambii pojadę po raz drugi, postanowiłem zorganizować wśród znajomych zbiórkę artykułów szkolnych. Projekt „Dzieci Gambii” spotkał się z ogromnym zainteresowaniem i chęcią pomocy. Trudno opisać radość z podarunków. Każdy uczeń otrzymał swoje zdjęcie, które zrobiłem podczas poprzedniej wizyty. W ramach podziękowania dzieci zaśpiewały dla mnie hymn swojego kraju.

  • Azja Malediwy
    Paulina Kańska
    Zdjęcia: Paulina Kańska

    Malediwy, wielkie dziwy!

    – Gdzie to jest? – pytali znajomi, kiedy dowiedzieli się, że lecę na Malediwy. Pytanie całkiem słuszne, zważywszy, że kraj tonie w wodach Oceanu Indyjskiego, a to, co jeszcze z niego wystaje, ma ledwie dwa metry wysokości.

    Jedyny powszechnie używany wyraz zaczerpnięty z narodowego języka Malediwczyków to „atol”. Gdy wygaśnie podwodny wulkan, wokół wypiętrzonego lądu zacznie narastać koral. Obumierając, pozostawi po sobie wapienny szkielet. Szkielet ten poddany działaniom wiatru przeistoczy się w mięciutki piasek. I tak powstanie wyspa atol, a na niej rajskie plaże z niezapomnianymi wspomnieniami niebiańskich wakacji.

  • Afryka Maroko
    Kamila Gruszka
    Zdjęcia: Anna Szymczak / fotografiapodroznicza.pl

    W stronę Dżemaa el-Fna

    Pogodzony z życiem osiołek ciągnął wóz z kapustą. Wyprzedzał go kierowca skutera w długim płaszczu z kapturem. Z naprzeciwka nadjeżdżał wóz z pomarańczami. Trąbiły stare peugeoty i nowe dżipy. Przechodnie próbowali odnaleźć drogę na drugą stronę ulicy, a ja na nich nie wpaść. Jazda rowerem „po afrykańsku” nie jest prosta, ale dostarcza sporo emocji.

    Przede mną na tle błękitnego nieba majaczyły ośnieżone szczyty Atlasu. Wzdłuż murów ochraniających miasto mieniły się na drzewach pomarańczowe kształty najsmakowitszych owoców świata, a ja jechałam w stronę placu Dżemaa el-Fna. Wracałam z rowerowej wycieczki poza miasto – z odpoczynku pod palmami w pełne orientalnego gwaru centrum Marrakeszu, byłej marokańskiej stolicy.

  • Europa Niemcy
    Marta Legieć
    Zdjęcia: Marta Legieć

    Fabryka dobrej zabawy

    Z jednej strony błękitne kopuły greckich domów. Tuż obok kameralne włoskie uliczki, z których jednym susem można przenieść się do Portugalii. Nieco dalej Francja granicząca z Rosją. Wszędzie tłok i gwar, od czasu do czasu okraszony przeraźliwymi krzykami. Są też wypisane na twarzach oznaki radości. Tu rzeczywistość odpowiada marzeniom. Nie tylko dziecięcym, bo dorośli wydają się nawet bardziej podekscytowani.

    Przy wejściu ręka każdego gościa zostaje ostemplowana – znaczek jest widoczny po oświetleniu specjalną lampą. Dzięki niemu można mknąć na widoczne z daleka atrakcje – największy w Europie rollercoaster o kosmicznych przeciążeniach albo na wycieczkę w kosmos. Można też zanurzyć się w kolorowy świat bajki. Gdzie jesteśmy? W Europa Park, nowoczesnej wersji poczciwych wesołych miasteczek.

  • Europa Polska
    Ilona Pietrusiewicz
    Zdjęcia: Ilona Pietrusiewicz

    Święto na Małym Morzu

    Na wodach Zatoki Puckiej gromadzą się kutry. Ich dzioby zdobią krzyże z gałązek, liści i kwiatów. Łopoczą kaszubskie i papieskie flagi, powiewają bandery. Na pokładzie płynie a to biskup, a to feretron… Każdy w otoczeniu rybaków, żeglarzy i Kaszubów w tradycyjnych strojach. Tego dnia wypływają jednak nie po to, by zarzucać sieci. Chcą wspólnie modlić się w intencji tych, których zabrało morze, podziękować Bogu za dar połowów i oddać Mu się w opiekę.

    Łodzie wyruszają rano z różnych stron zatoki – z Helu, Juraty, Jastarni, Chałup, Władysławowa i Kuźnicy – i płyną w kierunku Pucka. Tymczasem z puckiego portu i okolic wypływają im naprzeciw kolejne kutry, jachty i motorówki. Kilkadziesiąt łodzi spotyka się na falach Małego Morza (tak kaszubscy rybacy nazywają Zatokę Gdańską i Pucką), mniej więcej pośrodku. Tam stają w szeregu, burta przy burcie.

  • Europa Włochy
    Mikołaj Gospodarek
    Zdjęcia: Mikołaj Gospodarek/ Edycja Świętego Pawła

    Dolomity ponad wszystko

    Nie ma piękniejszych gór niż Dolomity! To odważne stwierdzenie, ale włoskie „blade szczyty” bronią się same. O każdej porze roku i o każdej porze dnia każdy znajdzie tu coś dla siebie. I wyjedzie stąd zadowolony z zamiarem powrotu do tego górskiego raju.

    Dolomity swoimi wysokościami daleko nie odstają od austriackich szczytów Alp. Już na samym początku, wjeżdżając w jedną z wielu dolin – Alta Badia czy Val Gardena – można zauważyć, jak bardzo różnią się od wszystkich innych gór. Doliny mają urokliwy, prawie bajkowy wygląd i zwieńczone są strzelistymi, trudno dostępnymi skałami.

  • Europa Wielka Brytania
    Wilhelm Karud
    Zdjęcia: Wilhelm Karud

    Cuda znad Tamizy

    Spacerując tędy, można zobaczyć ślady starożytności, a nawet samemu wygrzebać z rzecznego mułu pamiątkę sprzed wieków. Wśród bujnej przyrody podejrzeć czaple siwe i egzotyczne papugi. Najeść się dzikimi jeżynami albo słynną azjatycką zupą. Pieszą wędrówkę brzegami rzeki na przedmieściach jednej ze stolic świata zapamiętamy na długo.

    Stoję przy kamiennym słupie upamiętniającym ważniejsze bitwy, jakie rozegrały się w Brentford na przestrzeni ponad dwóch tysięcy lat. W okolicach dzisiejszego sądu powiatowego było kiedyś centrum tego miasta, stanowiącego obecnie część Wielkiego Londynu.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk