Numer archiwalny / Lipiec 2013

Jesteś tutaj: Strona główna2013Lipiec

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Afryka Botswana
    Beata Grudziecka
    Zdjęcia: Małgorzata Niedzwiecka

    Gdzie Okawango spotyka Kalahari

    Gorąco. Słodka woń dojrzałych owoców mango i papai miesza się z zapachem wołowych steków, kukurydzy i gotowanych w łupinach orzeszków ziemnych. Przedwieczorne niebo rozświetlone gasnącym słońcem wyostrza sylwetki słoni znikających za horyzontem… Niedostępna, egzotyczna i tajemnicza Botswana.

    Botswana kryje w sobie wiele magicznych miejsc, jak choćby park Chobe, z największym zagęszczeniem słoni na świecie. Jest krainą wyjątkowej flory i fauny, a zarazem prawdziwą oazą spokoju. Ze względu na bogactwo przyrodnicze kraju rząd ograniczył dostęp dla turystów, znacznie podnosząc ceny pobytu na tym obszarze. Ale ci, którzy zapragną posmakować ekskluzywnej egzotyki, nie pożałują swojej decyzji oraz wydanych pieniędzy.

  • Afryka Egipt
    Bartosz Król
    Zdjęcia: Bartosz Król

    Klejnot Nilu

    Z Egiptem najczęściej kojarzy się Kair, piramidy w Gizie albo luksusowe kurorty nad Morzem Czerwonym. Tymczasem na dalekim południu znajduje się niezwykłe miejsce. Asuan, położony na wschodnim brzegu Nilu, kryje niezliczone skarby, nie tylko z czasów faraonów.

    Z racji położenia Asuan od tysiącleci był strategicznym miejscem dla władców Egiptu. To właśnie tam krzyżowały się dawne szlaki handlowe i tam znajdowała się baza wojennych wypraw w głąb kontynentu. Już od czasów Starego Państwa miasto stanowiło swoistą strażnicę południowych granic imperium. Było także ważnym ośrodkiem z uwagi na bogactwa naturalne. W czasach starożytnych niemal cały kraj zaopatrywał się tam w kamień wykorzystywany do wznoszenia okazałych budowli, a obecnie eksploatowana jest m.in. ruda żelaza.

  • Europa Łotwa
    Maciej Moskwa / Testigo Documentary
    Zdjęcia: Maciej Moskwa / Testigo Documentary

    Inflanty, kresy zapomniane

    Łotwa ciągle pozostaje dla wielu z nas nieodkryta. Chociaż tętniąca życiem Ryga przyciąga już całe rzesze turystów z Zachodu, to Polacy jeszcze nie odkryli walorów tego nadbałtyckiego kraju. Tymczasem z Inflantami łączy nas nie tylko historia.

    Do Rygi najszybciej można dostać się samolotem z Warszawy, są też połączenia autobusowe oraz ciągle rozwijana europejska sieć szlaków rowerowych EuroVelo. Nasze stolice dzieli niewiele ponad 600 kilometrów, więc nie jest to wyprawa na drugi koniec świata. Ryga to miasto ogromnej urody. Poszczęściło się łotewskiej stolicy i ominęły ją ogromne zniszczenia wojenne.

  • Azja Mongolia
    Anna Dąbrowska
    Zdjęcia: Anna Dąbrowska

    Muzyka stepów i pustyni

    Ten kraj ma ponad półtora miliona kilometrów kwadratowych. Polska w mongolskich granicach zmieściłaby się pięć razy. Tu nie ma dróg, znaków drogowych i wskazówek, jak jechać. Jeździ się za słońcem.

    Kierowca na postojach nie wyłączał silnika, bo istniała obawa, że potem nie uda się go odpalić, a z Ułan Ude na Syberii do Ułan Bator podróżuje się przecież dwanaście godzin, i to w trudnym do zniesienia upale. Tydzień wcześniej wsiadłam w Moskwie do transsyberyjskiego pociągu, który wyrzucił mnie pół dnia drogi za Bajkałem. A teraz rozpościerały się przede mną bezkresne stepy Mongolii, nakrapiane od czasu do czasu białymi jurtami.

  • Ameryka Południowa Peru
    Przemysław Kukułowicz
    Zdjęcia: Przemysław Kukułowicz

    Wieczór z szamanem

    Po piątej tropikalny żar ustępuje, a wieczorne niebo zaczyna zmieniać kolory. Wzmaga się orkiestra owadów, ptaków oraz innych amazońskich stworzeń. Biorę liście tytoniu i koki, po czym siadam na tarasie chatki, którą dzielę z rodziną szamana don Raula.

    W skupieniu obserwuję amazoński spektakl, który w „Gawędziarzu” uchwycił Mario Vargas Llosa, gdy opisywał wieczory nad laguną Yarinacocha. Chyba nie przesadzał. Nigdzie na świecie nie ma takich zachodów słońca.
    Don Raul wraca z codziennych prac gospodarskich. Dyskutuje z żoną o ostatnich wydarzeniach. W pewnym momencie zauważa mnie, żującego kokę i puszczającego dym z fajki mapacho – nabitej tradycyjnie przygotowanym tytoniem amazońskim. Uśmiecha się porozumiewawczo. Zaraz po tym, jak skończy chłodną kąpiel, dołączy do mnie i przygotuje mapacho dla siebie.

  • Europa Polska
    Agnieszka i Włodzimierz Bilińscy
    Zdjęcia: Agnieszka i Włodzimierz Bilińscy

    Z biegiem Odry

    Ta rzeka łączy dynamicznie rozwijający się Wrocław, książęcy Szczecin, niemal nieznany Bytom Odrzański z jego niezwykłym kotem, Nową Sól – stolicę ogrodowych krasnali i niemiecki Frankfurt. Podążając z jej biegiem, odkryjemy bezcenne zabytki i nieskażoną przyrodę, trafimy nawet do krainy winem i miodem płynącej…

    Druga pod względem długości rzeka w Polsce rozpoczyna swój bieg w czeskich Górach Odrzańskich. Przez krótki kawałek stanowi granicę z naszymi południowymi sąsiadami, przebija się przez Bramę Morawską i przecina kraj w kierunku Niemiec. Przez ponad 160 kilometrów tworzy polsko-niemiecką granicę, by w końcu, 854 kilometry od źródeł, rozdzielając się w kilkuramienną deltę, wpaść do Zalewu Szczecińskiego. Stamtąd jej wody docierają do Bałtyku.

  • Europa Portugalia
    Janusz Kafarski
    Zdjęcia: Janusz Kafarski

    Wszystkie zapachy Azorów

    Azory – niegdyś trudno dostępny archipelag, dziś powoli odkrywany jest przez miłośników przyrody i amatorów pieszych wędrówek. Masowa turystyka nie ma tu szans rozwoju, bo nie ma białych, piaszczystych plaż. Gdzieniegdzie znaleźć można czarne, powulkaniczne, w większości usiane kamieniami. W 2007 roku, w międzynarodowym głosowaniu, wyspy uznano za jedno z najbardziej atrakcyjnych turystycznie miejsc na świecie.

  • Europa Rumunia
    Sławomir Kozdraś
    Zdjęcia: Sławomir Kozdraś

    Przez wieś do gwiazd

    Niewiele jest miejsc w Europie, gdzie ruch uliczny tworzą nie tylko samochody, ale i stada owiec. Gdzie widać kolorowe ciężarówki pełne uli, parkujące tam, gdzie akurat zakwitły kwiaty. Gdzie o zachodzie chłopi kończą pracę i wracają na wozach do krytych strzechą domów. Gdzie ciężko o miejsce, z którego nie widać gór. A góry ciągną wzrok ku niebu. Może dlatego Rumunia jest też kolebką… lotów kosmicznych.

    Tradycyjna opowieść o Rumunii zaczyna się zwykle od legendarnej Transylwanii i krwiopijców czających się w ukrytych na wzgórzach zamkach. Ale dziś nie o tym. Po co nam mity, skoro rumuńska wieś to prawdziwa bajka. Po co o bladych stworach w trumnach, skoro można o bezkresie kosmosu.

  • Azja Tajlandia
    Paulina Kańska
    Zdjęcia: Paulina Kańska

    Phi Phi, Wi-Fi, Hi-Fi

    Ko Phi Phi to azjatycka Ibiza, na którą młodzi Europejczycy uciekają przed mroźną zimą, zachodnią drożyzną i głosami własnego rozsądku.

    Nie tego spodziewałam się po lądzie, na którym nie ma ani jednej drogi dla samochodów. Rajskie pejzaże? Lazur oceanu? Bezludna plaża..? Owszem, ale tylko do południa, kiedy to wyspa budzi się do życia na nowo, po wczorajszej imprezie.
    Kilkanaście klubów, usytuowanych bezpośrednio na plaży, co noc rywalizuje ze sobą poziomem decybeli puszczanej muzyki. Choć większość imprezowiczów bawi się, tańcząc na piasku lub „na” oceanicznej fali, to dla dam, które pragną zaprezentować się w szpilkach (bo są i takie), ustawiono specjalne drewniane podesty. Wszystko w blaskach laserów lub refleksach płomieni towarzyszących pokazom tańców.

  • Ameryka Północna USA
    Łukasz Szoszkiewicz
    Zdjęcia: Łukasz Szoszkiewicz

    Frisco ponad wszystko

    Amerykański dziennikarz Herb Caen powiedział: „Kiedy pewnego dnia trafię do nieba… rozejrzę się i stwierdzę: Nie jest źle, ale to wciąż nie jest San Francisco”. Dyskretny urok Frisco ujmował w przeszłości również Jacka Kerouaca, Franka Sinatrę czy Johna Lennona. A jak jest dzisiaj?

    Zafascynowany twórczością Kerouaca nie mogłem oprzeć się pokusie zajechania do San Francisco autostopem. Regulacje prawne spowodowały, że dzisiaj autostopowiczów widuje się już nie przy drogach, a na truckstopach, na których pytają o podwózkę kierowców ciężarówek. Moje pierwsze próby nie napawały optymizmem, najczęściej padała odpowiedź: – Sorry, polityka firmy zabrania. A jeden zaśmiał się, mówiąc: – Człowieku, autostopem już się nie jeździ! Po czym wręczył mi pięć dolarów na bilet.

  • Łukasz Szoszkiewicz
    Zdjęcia: Łukasz Szoszkiewicz

    Spanie tanie niesłychanie

    Podróżowanie to nie tylko zwiedzanie i bieganie z aparatem w ręku. To także poznawanie ludzi, słuchanie ich historii i dzielenie się doświadczeniami. Pojawia się wszak pytanie, jak trafić na właściwych ludzi? Z pomocą przychodzi couchsurfing.

    Idea couchsurfingu narodziła się w 1999 roku. U jej podstaw legły względy ekonomiczne. Casey Feton, świeżo upieczony absolwent informatyki, wyszukał w internecie promocyjne przeloty z Bostonu na Islandię i nie namyślając się długo, kupił bilety. Kiedy dowiedział się, że jest to jedno z najdroższych państw do życia, postanowił znaleźć rozwiązanie pozwalające zaoszczędzić trochę grosza. Wysłał do 1500 studentów Uniwersytetu Islandzkiego zapytanie, czy mógłby u nich przenocować, nic nie płacąc. Otrzymał 50 pozytywnych odpowiedzi.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk