Numer archiwalny / Lipiec 2014

Jesteś tutaj: Strona główna2014Lipiec

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Ameryka Południowa Boliwia
    Magdalena Żelazowska
    Zdjęcia: Magdalena Żelazowska

    Przeżyć drogę śmierci

    Droga Śmierci w Andach uznawana jest za najniebezpieczniejszą trasę na świecie. Nie ma miesiąca bez mrożącego krew w żyłach wypadku. W przepaść spadają autobusy, ciężarówki, prywatne samochody. I rowerzyści.
    Jestem w Andach, prawie 5 000 m n.p.m., skazana na siebie i wypożyczony rower. Widoczność: kilkadziesiąt centymetrów. Głębokość tutejszych przepaści: 500 m. Przewyższenie do pokonania: ponad 3 000 m. Nie widzę tego, co jest w dole. Nie wiem, czy to lepiej, czy gorzej. Naciągam na uszy czapkę, zapinam klamrę przy kasku i do oporu ściągam taśmę. Zaciskam dłonie na kierownicy i niepewnie odrywam stopy od ziemi. Mam świadomość, że wystarczy jeden fałszywy ruch. Jestem na Drodze Śmierci.

  • Afryka Etiopia
    Maciej Jaworski
    Zdjęcia: Maciej Jaworski

    Podróż do źródeł

    Mieszkając od ośmiu lat blisko źródeł Białego Nilu, postanowiłem też zobaczyć źródła Nilu Błękitnego w Etiopii. Dotarłszy tam, zamarzyło mi się spotkanie dwóch Nilów w Chartumie oraz delta tej rzeki w Egipcie. Wybrałem się więc autobusem z Burundi do Kairu, podróżując trzy tygodnie przez Rwandę, Ugandę, Kenię, Etiopię, Sudan i Egipt. Wiele zobaczyłem i zrozumiałem.

    Siedzę na jednym z dworców w Nairobi w oczekiwaniu na autobus do Etiopii. Kozie mięso z plackiem indżera dobrze robi na wejście w kulturę Rogu Afryki. Potem buna ena tendana, kawa ze specjalnym ziołem – podobno najlepsze lekarstwo na długie podróże. W poczekalni pięć muzułmanek w burkach. Widać tylko oczy wbite w ekran. Otwarte kanały telewizji satelitarnej to ich okno na zachodni świat.

  • Europa Grecja
    Marta Legieć
    Zdjęcia: Magdalena Żelazowska

    Idylla na beczce prochu

    Jeszcze w żadnym miejscu, w zaledwie godzinę po przybyciu, nie usłyszałam tylu zachwytów nad tak niewielkim skrawkiem lądu. Cóż może tu tak czarować? Tajemnice ukryte w cieniu czarnych skał? A może stoicki spokój okraszony miejscowym winem? Jedno jest pewne – uznawana za jedną z najpiękniejszych wysp świata, Santorini potrafi uwodzić.

    Santorini (po polsku Santoryn) – zwaną też Therą lub Thirą – możemy znaleźć niemal we wszystkich katalogach reklamujących greckie wyspy. Harmonijne połączenie bieli ścian domów z ciągnącymi się w nieskończoność odcieniami błękitu wody, nieba i kopuł świątyń od lat przyciąga tłumy. A będąc już na miejscu, trudno dyskutować ze stwierdzeniem, że tu naprawdę jest jak na pocztówce.

  • Afryka Hiszpania
    Elżbieta Pawełek
    Zdjęcia: Elżbieta Pawełek

    Królowa Gomera

    Piękna i tajemnicza. Otoczona dworem delfinów. Niepodobna do innych Wysp Kanaryjskich. Kochali się w niej żeglarze Krzysztofa Kolumba, odpoczywając tu w drodze do Ameryki. Uwielbiali ją hipisi, dla których była powiewem wolności. Ale ona na miłość… gwiżdże!

    Jeszcze trzydzieści lat temu była to terra incognita, ziemia nieznana na szlakach wielkiej turystyki. Zachłystywano się urodą Gran Canarii i Teneryfy. Skalisty brzeg La Gomery wydawał się nieprzyjazny, a górskie serpentyny zrażały nawet mistrzów kierownicy. Ale to się zmienia jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dziś lądują tu samoloty z turystami ciekawymi tej wyspy. A kiedy do portu w San Sebastian zawija prom „Fred Olsen”, na horyzoncie pojawiają się nowi odkrywcy.

  • Afryka Kamerun
    Dominik Szmajda
    Zdjęcia: Dominik Szmajda Zdjęcia: Andrzej Lewicki

    Faceci w tropikach

    O rzece wiedzieliśmy tyle, że płynie przez środek afrykańskiego lasu deszczowego i są na niej katarakty. Żaden z nas nie miał doświadczenia w dżungli ani w górskich spływach. Postanowiliśmy jednak nie brać ze sobą przewodników ani tragarzy. To miała być prawdziwa męska przygoda.

    Wilgotne lasy równikowe pociągały mnie od dziecka. W końcu postanowiłem wybrać się w tropiki, do serca Afryki, tam gdzie dzika przyroda kłębi się w gęstym, wilgotnym i wiecznie zielonym lesie. Taki las wciąż istnieje w sześciu afrykańskich państwach. Jednym z nich jest Kamerun.

  • Australia i Oceania Nowa Zelandia
    Anna Bunikowska
    Zdjęcia: Anna Bunikowska

    Wyprawa do Mordoru

    Siedzieliśmy w gorących źródłach w Taupo i zbieraliśmy Drużynę Pierścienia. Całe dnie. Prawdę mówiąc, zabijaliśmy czas, piliśmy tani alkohol, gadaliśmy o głupotach i czekaliśmy na dobrą pogodę. Ale szukanie Drużyny Pierścienia brzmiało lepiej.

    Byliśmy przecież w Nowej Zelandii, gdzie wszystko jest magiczne i zachwyca. Bezchmurne niebo potrzebne nam było, by pójść śladami Froda i zdobyć Mt Doom. Z pierścieniem lub bez. Na pewno z aparatem. Głównym kryterium, by dołączyć do drużyny, nie była elficka krew ani szlachetne urodzenie, a posiadanie samochodu. Proza życia nie jest fantasy.

  • Świat w obiektywie Polska
    Andrzej Kryza
    Zdjęcia: Andrzej Kryza

    W Tatrach cały świat

    Tatry to wdzięczny temat fotograficznych wędrówek, co owocuje natłokiem podobnych ujęć. Ale i stąd można przywieźć bardzo oryginalne zdjęcia. Fotografując popularne miejsca, trzeba szukać własnych kadrów i robić to o nietypowych porach dnia i roku. W Tatrach można znaleźć odrobinę z każdego zakątka świata. Każde z miejsc może zaskoczyć, jeżeli tylko przed naciśnięciem spustu migawki znajdziemy chwilę na zastanowienie i refleksję.

  • Europa Słowacja
    Piotr Semka

    C.K. Bratysława

    Wśród miast, które cieszą się sławą spadkobierców habsburskiej tradycji najczęściej wymieniane są: Wiedeń, Budapeszt, Praga i Kraków. Na mapie c.k. wspomnień brak jednak Bratysławy. A tymczasem metropolia nad Dunajem zachowała wiele miejsc związanych z tamtą epoką.

    Brak pamięci o Bratysławie to wynik decyzji naszych sąsiadów zza Tatr, którzy w 1919 roku nadali miastu czysto słowiańskie miano. Odwołano się wtedy do najstarszej nazwy zapisanej we wczesnośredniowiecznych kronikach, a wywodzącej się od imienia słowiańskiego księcia Brasława, który przed najazdem Madziarów przypuszczalnie władał tymi ziemiami.
    Węgrzy zdobyli gród w 907 roku i władali nim aż 1000 i 12 lat. Miasto było nawet przez długi czas (1536-1830) stolicą koronacyjną Węgier.

  • Poznaj zwyczaj Tajlandia
    Paweł Lechowicz
    Zdjęcia: Paweł Lechowicz

    Krwawi wegetarianie

    O niezwykłości tego święta stanowi jego wizualna drastyczność. Oto maszerująca młoda Tajka, z policzkiem przekłutym długim szpikulcem… Oto mężczyzna prezentujący dwa miecze wystające z otwartych ust, a wprowadzone tam przez boczne nacięcia w policzkach… I jeszcze ta niepasująca nazwa – Festiwal Wegetariański! Jak to możliwe i o co tu chodzi?

  • Ameryka Północna USA
    Anna Sobotka
    Zdjęcia: Anna Sobotka

    Rower w wielkim mieście

    Jest jak Mona Lisa. Intryguje i przyciąga ludzi z całego świata. Uśmiecha się do każdego tajemniczo, nie ujawniając, co się za tym kryje. Wiele lat wędrowałam jego ulicami z uczuciem niedosytu. Mieszkając tu, nie czułam się turystką, ale nie potrafiłam też stać się tubylcem. I pewnie nie zmieniłabym statusu biernego obserwatora, gdyby nie rower.

    Nowy Jork jest jak gigantyczny kocioł. Wchłania turystów i ludzi biznesu, zwolenników tradycji i miłośników awangardy; ludzi dojrzałych, akceptujących świat takim, jaki on jest, i młodych zapaleńców pragnących go zmienić. Przeplata wiary, sztuki i obyczaje, tworząc unikalny końcowy produkt zwany nowojorską kulturą.

  • Kajakiem przez Atlantyk Atlantyk
    Irena Łaszyn
    Zdjęcia: Aleksander Doba Zdjęcia: Nicola Muirhead @nicolaanne_photo Zdjęcia: Piotr Chmieliński Zdjęcia: Ricardo Bravo @Canoe & Kayak/Canoandes

    Ocean 24 godziny na Dobę

    Przepłynął go dwa razy. W najwęższym i – ostatnio – najszerszym miejscu. Tegoroczna wyprawa była trudniejsza. Gdy po 167 dniach i 12.578 kilometrach na Atlantyku szczęśliwie wylądował, z radości ucałował amerykańską ziemię. A wycelowane w niego kamery pokazały napis „Polska”, który miał na koszulce. Tak kajakarz Aleksander Doba, mieszkaniec Polic, zapisał się w historii świata.

    Najpierw szło jak z płatka. Z mariny Doca do Bom Sucesso w Lizbonie wystartował 5 października 2013 roku o godz. 15.08. Ledwie zerknął na Padrao dos Descobrimentos, pomnik upamiętniający największych portugalskich odkrywców i żeglarzy, a już minął latarnię Farol do Torre do Bugio i ruszył na otwarte wody. Obok kajaka baraszkowały delfiny, pod nim falował Atlantyk, wiatr go oszczędzał. Tylko raz zdmuchnął mu czapkę, jakby chciał przypomnieć, kto tu rządzi.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk