Numer archiwalny / Lipiec 2016

Jesteś tutaj: Strona główna2016Lipiec

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Azja Filipiny
    Tomasz Owsiany

    Iraya znaczy człowiek

    Od niepamiętnych czasów górzysta wyspa Mindoro była domem Mangyanów – ośmiu plemion, które zaskakująco niewiele łączy. Jednym z nich są Irayowie, którzy żyją na północno-zachodnim skraju wyspy. W wiosce Tambaricay, kropeczce na ich terytorium, mieszkańcy nadal boją się leśnego demona, a awanturników zakuwają w dyby. I to kwadrans piechotą od drogi krajowej. By dotrzeć do Tambaricay, trzeba przekroczyć w bród rzekę, a następnie dojść na skraj szerokiej, kamienistej doliny – tam, gdzie płynie górski strumień, a trzydzieści chat malowniczo wspina się na zielone zbocze. Strzechy z długich źdźbeł kogonu, ściany z desek i bambusa, drewniane przyrządy – wszystko jednolicie płowe. Wici dyniowatych roślin płożą się po dachach i płotkach. Wszędzie snuje się spokój. Tylko blaszane...

  • Poznaj zwyczaj Szkocja
    Rajmund Matuszkiewicz

    Jak pięknie być Szkotem!

    Słoneczny poranek w Dufftown, niewielkim miasteczku na północnym wschodzie Szkocji. Raz po raz z różnych stron dobiegają dźwięki tradycyjnych melodii granych na dudach. Zawsze tego dnia, w ostatnią sobotę lipca, przypominają one, że za chwilę rozpoczną się doroczne zawody szkockich górali. To dzień, kiedy człowiek staje się dumny z tego, że jest Szkotem. Odgłosy sprawdzania instrumentów oraz dochodzące urywki melodii to znak, że na wszystkich drogach dojazdowych do Dufftown zaparkowały już autokary, które przywiozły muzyków – tradycyjne zespoły pipes and drums, które wezmą udział we wspólnym muzykowaniu. Tym samym uświetnią odbywające się tu...

  • Ameryka Północna Gwatemala
    Krystyna Roszak

    Złoty ząb, czarne słońce

    Na spragnionych egzotycznych doznań czeka tu mnogość agencji turystycznych, które organizują wyprawy w głąb parnej, tętniącej życiem gęstwiny. Karaibskie wybrzeże Gwatemali, wciśnięte pomiędzy linie brzegowe Belize i Hondurasu, warto jednak odwiedzić nie tylko z uwagi na rozmaitość przyrodniczą, rajski klimat i doskonałe owoce morza. Jeśli zagłębimy się w codzienność mieszkańców, przyjdzie nam odkryć, w jak barwny skrawek świata trafiliśmy. Do Livingston nie dociera żadna droga lądowa. Motorówki przywożą mieszkańców z zakurzonego, nieciekawego portu Barrios. Turyści zwykle wybierają drugą drogę – dłuższą, znacznie bardziej malowniczą i romantyczną przeprawę Słodką Rzeką (Rio Dulce, która w Livingston miesza swoje wody z falami Morza Karaibskiego) i przez potężne...

  • Europa Polska
    Marta Legieć

    Pustki w Ustce

    Życie w Ustce do końca czerwca toczy się swoim rytmem, miasto rozkoszuje się ciszą. Staję na promenadzie, rozglądam się dookoła i nie mam wątpliwości, że z tą pustką Ustce do twarzy. W lipcu rozpoczyna się istne szaleństwo. Kraciaste miasteczko zaczyna tętnić letnim życiem. Dochodzi szósta, przez liczący ponad sto lat port przelewa się złocista łuna budzącego się słońca. Przy nadbrzeżu kołyszą się łodzie, których poziom zużycia wskazuje na pracowity żywot. O poranku zaglądają do nich ci, którzy marzą o zostaniu wilkiem morskim. Choćby na chwilę, choćby na kilka godzin. Tu, w kolebce rybaków przepełnionej tajemniczymi opowieściami i dźwiękiem szant w portowych tawernach, jest to możliwe. Dla mieszczucha połowy ryb na pełnym morzu to nie to samo, co wylegiwanie się na piasku tuż przy brzegu. To najprawdziwsza...

  • Afryka Rwanda
    Rafał Sitarz

    Krajobraz po zbrodni

    W stolicy obowiązują surowe zasady. Określają m.in. dopuszczalny rozmiar trawnika, jeśli dom stoi przy głównej drodze, oraz definiują kolor dachu. Musi być czerwony! Rwanda, zwana „Szwajcarią Afryki” lub „Krajem tysiąca wzgórz”, jest znana w Europie głównie za sprawą wyjątkowo okrutnej wojny z 1994 roku. Od kilku lat jednak próbuje się odbudować i przyciągnąć poważnych inwestorów. Chęć tworzenia wizerunku pod kątem wielkich inwestorów pociągnęła za sobą szereg nakazów i zakazów, a także modyfikacji miejskiego krajobrazu. W centralnych dzielnicach Kigali, a przede wszystkim przy drodze prowadzącej z lotniska, ulice są czyste i zadbane, ruch zaś uporządkowany. Brak handlu obnośnego oraz żebraków stanowi zaskoczenie w porównaniu z innymi krajami środkowoafrykańskimi. Wśród postkolonialnych budynków wiszą...

  • Ameryka Południowa Urugwaj
    Elżbieta i Piotr Hajduk
    Zdjęcia: Elżbieta i Piotr Hajduk

    Gdzie szumią pampy

    Jest taki kraj, gdzie obcy ludzie witają się uśmiechem, powietrze jest czyste, a żywność nieskażona. Pomidory pachną słońcem, smak mięsa zachwyca, a na szerokich, dobrze utrzymanych drogach nigdy nie tworzą się korki. Kraj rozległych przestrzeni, gdzie częściej spotyka się krowę lub owcę niż człowieka. Przygodę z Urugwajem rozpoczynamy w Salto, na rzece stanowiącej jego zachodnią granicę. To od niej przyjął nazwę. Republica Oriental del Uruguay oznacza republikę na wschód od rzeki Urugwaj. Dlatego mieszkańcy mówią czasem, że żyją w kraju bez nazwy. To jedno z najmniejszych państw w Ameryce Południowej, wciśnięte pomiędzy dwóch potężnych sąsiadów, Argentynę i Brazylię, trochę ginie w cieniu ich wielkości. Nie ma tu wysokich gór, wielkich miast ani...

  • Europa Czechy
    Maciej Węgrzyn

    Tatarskie uszy i piwna łaźnia

    Wśród zielonych wzgórz północnych Moraw jest ukryte miasteczko. To Štramberk, w którym warto zatrzymać się na chwilę, posłuchać miejscowych legend, wspiąć się na zamkową wieżę, a także spróbować miejscowego piwa. Do przemysłowej Ostrawy jest stąd zaledwie 40 kilometrów, ale można tu odetchnąć pełną piersią i rozkoszować się leniwą atmosferą czeskiej prowincji. Štramberk to niewielka, kilkutysięczna mieścina, leżąca na przedgórzu Beskidów Morawsko-Śląskich, w sercu krainy zwanej przez Czechów „królestwem wołoskim”. Nazwa pochodzi od Wołochów – pasterskich plemion bałkańskich, które osiedlały się w tej okolicy już sześćset lat temu. Znakiem charakterystycznym miasteczka są zbudowane przez nich domy zrębowe, datowane na XVIII-XIX wiek, oraz górujący nad miejscowością...

  • Australia i Oceania Australia
    Edyta Gonet

    Polecieć tam i kichać na wszystko

    Diabeł tasmański już w pierwszej minucie naszego spotkania w Bonorong Wildlife Sanctuary skradł moje serce. Był uroczy. Smacznie spał, zażywając słonecznej kąpieli. Wyglądał jak niewielki, pulchny pies, przez co od razu chciało się go przytulić. Poluje on na małą zwierzynę, ale w dużej mierze żywi się znalezioną padliną. Występuje tylko na Tasmanii, a wszyscy jego miłośnicy mają poważne powody do smutku. Po pierwsze, sporo tych zwierząt ginie na drogach. Po drugie, przetrwaniu gatunku od kilkunastu lat zagraża zakaźny rak pyska. Na wyspie działa sporo organizacji pracujących od rana do nocy nad zapewnieniem jak najlepszej ochrony tym zwierzakom. Cały czas prowadzone są badania nad znalezieniem efektywnego sposobu leczenia ich choroby. Absolutna niedostępność niektórych terenów podsyca ciągle żywe legendy o...

  • Europa Włochy
    Agnieszka Jankowska

    Wszystkie nasze sny

    Przy Fontannie di Trevi tłum turystów – różne języki, narodowości, kolory skóry. Wszystkich łączy podziw dla barokowej, monumentalnej fontanny. Kręci się też wielu tubylców, dla których jest to miejsce pracy. Sprzedają pamiątki lub pozują do zdjęć w strojach gladiatorów. Panuje ruch i gwar. Zupełnie inaczej niż w pewien poranek 1960 roku na planie filmu Federico Felliniego „La dolce vita”. Było cicho i ciemno, gdy Anita Ekberg, która grała amerykańską aktorkę Sylwię, zanurzyła się w wodach fontanny. Wykorzystała moment, gdy partnerujący jej Marcello Mastroianni udał się na poszukiwanie mleka dla kota, który zachwycił bohaterkę. Włoch, początkowo zaskoczony wybrykiem blondynki, po chwili na jej prośbę dołączył do niej w fontannie. Ta scena należy do klasyki filmu i znana jest wszystkim. Ciekawostką jest, że...

  • Świat w obiektywie Indie Ladakh
    Janusz Kafarski

    Herosi ziemi i nieba

    Misteria w Hemis odbywają się corocznie, począwszy od około 1730 roku. Przywołują zwycięstwo nad złem oraz czyny Padmasambhawy. Raz na dwanaście lat – dziesiątego dnia piątego miesiąca Roku Małpy według kalendarza tybetańskiego (w 2016 roku to 12 lipca) na ścianie klasztoru rozwieszana jest olbrzymia thangka przedstawiająca Guru Padmasambhawę. Została ona wykonana pomiędzy 1750 a 1760 rokiem przez Mipham Tsewanga, uważanego za trzecią reinkarnację założyciela klasztoru, Taktsang Repy.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk