Numer archiwalny / Wrzesień 2015

Jesteś tutaj: Strona główna2015Wrzesień

ROZWIŃ PEŁEN SPIS TREŚCI
  • Afryka Republika Południowej Afryki
    Sławomir Kozdraś
    Zdjęcia: Sławomir Kozdraś

    Tylko w Kapsztadzie

    O czoło obijają mi się zasuszone łapy jakiegoś ptaszyska. Zrogowaciała skóra i czarne pazury z żółtawym osadem dyndają leniwie na sznurku. Niezidentyfikowane skóry miziają po plecach. Pytam, na co te pazury. – Na ochronę przed poronieniem i żeby dziecko było zdrowe – pada odpowiedź. No tak. – Nosi się je jako amulet. – Zagajam, że różowa maź w piersiówce po smirnoffie to pewnie na depresję. – Nie. To na niestrawność u noworodków. Jestem w blaszanym kontenerze, długim może na cztery metry i szerokim na dwa. Jest bardzo ciemno, choć to samo południe. Przytłumione, pojedyncze promienie światła wpadają przez jedyne wejście między skórami rozwieszonymi na zakratowanych drzwiach. W środku, od podłogi do sufitu piętrzą się półki pełne czaszek...

  • Poznaj zwyczaj Boliwia
    Joanna Pluta Bartłomiej Rubik
    Zdjęcia: Bartłomiej Rubik

    Krew dla Matki Ziemi

    Tuż po północy ciszę i spokój sennej górskiej wioski Macha zakłóca dobiegający z oddali dźwięk andyjskich piszczałek zamponas oraz gitarek charangos. Oto zbliżają się nawołujący do bitwy grajkowie, a tuż za nimi wkraczają niosący krzyże wojownicy. To znak, że rozpoczyna się święto Tinku. Święto Tinku (co w języku keczua oznacza spotkanie) znane jest również jako Fiesta de la Cruz, czyli Święto Krzyża. Tradycja ta jest przejawem obecnego w całej Ameryce Łacińskiej synkretyzmu religijnego, w którym stare wierzenia Indian przeplatają się z chrześcijaństwem. Co roku w pierwszy weekend maja, gdy konstelacja gwiazd Krzyża Południa znajduje się w linii prostej nad Andami, do boliwijskiej Macha ściągają reprezentacje z okolicznych wiosek. Przybywają, by z jednej strony poświęcić krzyż i oddać hołd Chrystusowi, z drugiej – złożyć ofiarę...

  • Europa Holandia
    Anna Dąbrowska
    Zdjęcia: Anna Dąbrowska

    Port wielki jak Świat

    Mosty, uliczki, krzywe domy, nocne niebo w odcieniach granatu. W wodzie jak w krzywym zwierciadle odbija się pofalowany księżyc w pełni. Wieczorny Amsterdam jest piękny! Pociąg wtacza się na stację Amsterdam Centraal i od razu widać, że organizacja peronów wygląda inaczej niż u nas. Na każdym torze znajdują się dwa sektory, z których pociągi udają się w różnych kierunkach. Koleje w Holandii działają na wysokim poziomie i szybko można się dostać praktycznie wszędzie. Ceglany budynek dworca sąsiaduje z wielopoziomowym parkingiem dla rowerów. Tutaj każdy ma rower, i to nie jeden, a rowerzystom w tym mieście wolno wszystko...

  • Azja Cypr
    Katarzyna Rojek
    Zdjęcia: Julia Michalczewska

    Wyspa rozmaitości

    Pomarańcze prosto z sadu na śniadanie. Soczysty kebab na obiad. Piętnastodaniowa rybna uczta na kolację. Rano pływanie w morzu, po południu jazda na nartach. Piaszczyste plaże i surowe klify. Różowe flamingi i rogate muflony. To wszystko – i znacznie więcej – na jednej, niedużej wyspie. Cypr zaskakuje różnorodnością. Geograficznie to już Azja, choć należy do Unii Europejskiej. Wjechać tam zatem można „na dowód”, dostać się nietrudno – z Warszawy dwa razy w tygodniu kursuje Lot, a podróż do Larnaki trwa zaledwie trzy godziny. Zastanawialiśmy się, co chcemy tam robić, mając na pobyt zaledwie cztery dni. Kusiło nas, by nie robić nic...

  • Ameryka Północna Kanada
    Marcin Sowiński
    Zdjęcia: Marcin Sowiński

    Kraina żywego nieba

    Wraz z sąsiednimi prowincjami, Manitobą oraz Albertą, tworzy rozległe kanadyjskie prerie. Ta pozbawiona jakichkolwiek gór kraina najwięcej ma nieba. Nic tak nie dominuje w krajobrazie Saskatchewan i nic nie kształtuje go tak bardzo, jak zmiany pogody, o których raczy informować otaczające zewsząd, nieskończone niebo. „Land of living skies” głosi slogan na tablicach rejestracyjnych tej prowincji.

    Gdy po raz pierwszy znajdziemy się na kanadyjskiej prerii, w oczy rzucą się dwa dominujące tutaj żywioły: ogromne i nieogarnione niebo oraz zupełnie płaska ziemia. Rozciąga się ona na ponad dwa tysiące kilometrów, od lasów Ontario na wschodzie aż po Góry Skaliste na zachodzie. Ogromna równina o powierzchni niemal sześciokrotnie większej od...

  • Europa Ukraina
    Sławomir Koper
    Zdjęcia: Roman Rojek

    Odessa déja vu

    „Miasto rozległe, okazałe – przystań pełna okrętów, okolice pełne pięknych futorów strojnych pięknymi domami, po ulicach miasta ciągle snują się wozy z pszenicą i innym zbożem, ciągle turkoczą drążki kupców; targi pełne ryb wybornych (…) domy i ulice pełne ludzi zagranicznych, bo to wolne miasto kupieckie, co na stepach wygląda jak wyspa, na której spoczęły rozbitki wszystkich narodów” – tak wspominał dawną Odessę pisarz, podróżnik i wydawca, Aleksander Jełowicki. Odessa najwięcej zawdzięcza francuskiemu migrantowi, który w 1804 roku został jej gubernatorem. Książę Emanuel Richelieu opuścił rodzinny kraj po wybuchu...

  • Azja Chiny
    Bartosz Flieger
    Zdjęcia: Bartosz Flieger

    Neonowy tygrys

    Po miłym chłodzie lotniskowej klimatyzacji – gorące, duszne i wilgotne powietrze. Piętrowy autobus wiezie mnie przez wyspę Lantau w kierunku Koulun. Przez okno podziwiam główny port Hongkongu, który tysiącami świateł ukazuje swoje potężne oblicze. Mijam gąszcz upiornie wyglądających budynków mieszkalnych, które nieskończenie pną się w górę. Te wielopiętrowe „slumsy” zastępują nagle imponujące drapacze chmur. Bieda miesza się z przepychem. Zagęszczenie wieżowców w Hongkongu jest dwa razy większe niż w Nowym Jorku. W całym mieście postawiono ich około 8 tysięcy, z czego 112 ma powyżej 180 metrów. Wszystkie bez wyjątku zostały wybudowane zgodnie z zasadami feng shui, co ma zapewnić mieszkańcom...

  • Europa Polska
    Paulina Kańska
    Zdjęcia: Paulina Kańska

    Wart poznania

    W Poznaniu zgubiłam się dwa razy. Za pierwszym, gdy spytałam o drogę, młoda dziewczyna goniła za mną 500 metrów, bo zapomniała dodać, żeby w lewo skręcić za pocztą. Za drugim razem pan zaoferował, że nie tylko sam mnie zaprowadzi, ale jeszcze zaprasza po drodze na kawę. Możecie stwierdzić: zbieg okoliczności. Ja na to mówię: Poznań! Z góry uprzedzam, że nie odkryłam, dlaczego poznaniacy są z natury mili. Wzmianki na ten temat nie znajdziemy w żadnym tutejszym muzeum. Widocznie tak już jest i trzeba to przyjąć za regułę. Pasażerowie autobusu ustępują miejsca starszym, właściciele psów sprzątają po swoich czworonogach, kierowcy potrafią przepuścić pieszego nawet w miejscu, gdzie przejście przez ulicę jest niedozwolone. Dzięki temu na Pojezierzu Wielkopolskim funkcjonuje pięciusettysięczne miasto wolne od...

  • Europa Austria
    Elżbieta Pawełek
    Zdjęcia: Elżbieta Pawełek Zdjęcia: Thorbecke Luftbild / Vorarlberg Tourismus Zdjęcia: Andre Chenier / Vorarlberg Tourismus

    Szczęśliwy koniec świata

    Jeśli żeglować, to tutaj. Jezioro Bodeńskie, połyskujące u stóp alpejskich szczytów, żeglarzy nie rozczaruje. Jeśli wędrować po górach, to również tu. Zielone hale rozłożone na zboczach trzytysięczników kuszą piechurów. Nade wszystko jednak warto przyjechać do Vorarlbergu dla przeżyć muzycznych i zobaczyć największą w świecie operę na wodzie. Vorarlberg, jeden z najbogatszych i najmniejszych wśród austriackich landów, ma wiele atutów. Sąsiedztwo Niemiec, Szwajcarii i Liechtensteinu, dzięki czemu czuć tu międzynarodową atmosferę. Zapierające dech w piersiach krajobrazy, wspaniałą kuchnię, a przede wszystkim serdeczność wyrażaną jednym krótkim „Grüss Gott” rzucanym na powitanie. Ale perłą w koronie jest...

  • Świat w obiektywie Malediwy
    Elwira Szczecian
    Zdjęcia: Elwira Szczecian

    Czarna strona raju

    Atole, wyspy, rafy koralowe wyłaniają się z przejrzystych wód Oceanu Indyjskiego, gdy samolot przygotowuje się do lądowania na Malediwach. Na pokładzie słychać westchnienia zachwytu. Mało kto zauważa dziwną płonącą wyspę i słup czarnego dymu. Słychać żeński głos: – Co to jest? – Nie wiem – odpowiada towarzysz – nieważne, za chwilę będziemy w raju.

Podziel się!

Adres redakcji:
ul. Jaśkowa Dolina 17
80-252 Gdańsk
e-mail: redakcja@poznaj-swiat.pl
tel. 535 444 990

PRENUMERATA:
tel. 58 350 84 64

Wydawca:
PROBIER
spółka z o.o.
Kowale Glazurowa 7
80-180 Gdańsk